Domowy makaron z krewetkami

Nie zamieniam tego bloga w kulinarny 😉 Ale skoro ma być o „całej mnie” to musi być też gotowanie. Lubię jedzenie i czasem udaje mi się coś fajnego ugotować.

Dzisiaj postanowiłam podjąć próbę odtworzenia mojej ulubionej pasty z hiszpańskiej restauracji w naszym mieście. Makaron z krewetkami. Smakowała mi tak bardzo, że mogłam chodzić na nią co tydzień. Zabierałam na nią każdego kto tylko się dał… i wszystkim smakowała. Niestety niedawno zmieniło się menu i moje ulubione danie wypadło z kary. Spróbowałam pasty, która miała je zastąpić… niestety… lubię to miejsce ale jeśli za makaron dla dwóch osób mam zapłacić około 100 zł to to musi być rewelacyjny makaron. A ten ostatnio jedzony był niedobry 🙁

Póki co próbuję więc w domu. I od nowa szukam ulubionego miejsca w mieście.

Mąż kupił krewetki nie obrane… a ja za krewetki brałam się dopiero drugi raz w życiu. Dałam radę…

Makaron zrobiłam sama. To mocno podbiło atrakcyjność dania, ale spokojnie gotowy też da radę.

Krewetki wrzuciłam na patelnię z masłem. Skropiłam cytryną, szczypta soli i pieprz. Opiekam z dwóch stron. Dorzuciłam pomidorki przekrojone na pół. Sporo, nie ma co żałować, to z nich robi się sos.

W tum czasie ugotowałam makaron

Gdy pomidorki już się rozpadły dodałam solidną łyżkę serka mascarpone. Zamierzałam. Doprawiam. Wrzuciłam ugotowany makaron, nie odcedzając go zbyt dokładnie aby była na nim odrobina wody.

Zamieszałam, rozłożyłam na talerze i nie zdążyliśmy nawet otworzyć wina…

Wyszło na prawdę super. Takie proste. Pewnie klasyka gatunku. Ale dla mnie odkrycie, że mogę tak pysznie… w domu ♥️

Jeśli spróbujesz zrobić… daj znać jak smakowało 😘

Orange i Sense 8 – seriale warte zobaczenia

W tym tygodniu oglądam same świetne seriale. Kontynuacje moich ulubionych, nie może być lepiej ♥️.

Orange is the new black – 6 sezon

Wydaje się, że po pięciu sezonach nie wymyślą już nic fajnego… ale pierwsze odcinki zapowiadają, że będzie dobrze.

Sense 8 – sezon 2

Pierwszy sezon bardzo mi się podobał… Więc nie robiąc przerwy oglądam sezon drugi. Na drugim ponoć zakończono produkcję… ale nadzieja umiera ostatnia… wierzę, że będzie ciąg dalszy. Odcinki, które mi pozostały… dozuję sobie aby nie skończyć zbyt szybko.

Ray Donovan

Bardzo długo odwlekałam oglądanie tego serialu. Jakoś mnie nie zachęcał, ale co jakiś czas gdzieś mi się pojawiał z pozytywnymi recenzjami. Jednak gdy już zaczęłam to nie mogłam przestać. Na prawdę dobry serial. Niedawno skończyłam ostatni odcinek ostatniego sezonu…. i będzie mi go brakowało… a może będą kolejne sezony… wiesz coś o tym? Daj znać 😘

Seriale

Jestem serialową maniaczką 😉 W czasie dziergania czytam, oglądam seriale albo słucham audiobooków. Mam więc okazję obejrzeć sporo fajnych tytułów.

Zazwyczaj oglądam kilka na raz. Jeden lub więcej oglądam sama, przynajmniej jeden oglądamy z mężem, jeden z córką a jeden we trójkę. Wiem, można się pogubić.

Daj znać czy robisz tak jak ja… czy może zawsze tylko jeden serial na raz… a może wcale nie oglądasz seriali bo to strata czasu?

Obecnie oglądam:

Opowieść Podręcznej 2 sezon
Oglądam go sama. Wiele lat temu czytałam książkę, pamiętam ją do dzisiaj. Serial jest na prawdę dobry i polecam każdemu a szczególnie chyba kobietom. Jest bardzo mocny i przerażający… tak bardzo współczesny.

Ania nie Ane sezon 2
Anię od początku oglądam razem z córką, gdy jest w domu. Bardzo się cieszę, że jest sezon drugi i mocno liczę na kolejne. Bardzo lubiłam tamtą, starą ekranizację, którą zna chyba każdy… ta jednak jest inna. Cudowna <3

Sense 8 sezon 1
To jest dopiero COŚ. Zupełnie się nie spodziewałam i odkładałam zbyt długo. Jeśli jeszcze nie widziałaś to nie zwlekaj! Świetny serial <3
Gdy uzupełniam ten wpis, skończyłam właśnie sezon pierwszy i nie mogę doczekać się wieczoru gdy zacznę oglądać sezon 2.

Udało się?

Chyba się udało, mam już bloga na własnej domenie, udało się go zainstalować i mniej więcej wygląda jak ten poprzedni…

Ale nie mam pewności, czy jestem w stanie ogarnąć resztę. Tak dużo opcji, możliwości. Dzisiaj zagubiłam się już czego chcę i jak to ma wyglądać. Mam nadzieję, że to tylko kwestia zmęczenia tygodniem pracy… jak odeśpię i oczyszczę głowę to wrócę z nową energią.

Absolutnie nie zamierzam prowadzić tego bloga w tym tonie, nie chcę tu marudzenia i narzekania. Ale ten początek trzeba jakoś przetrwać a wywalenie „bolączek” zazwyczaj pomaga 😉

Zimny prysznic

No dobra, ochłonęłam… fajnie wygląda ta strona ale już wiem, że nie da mi tego czego oczekiwałam i potrzebuję. Nie da się tego zrobić na darmowej wersji. Dzisiaj już wiem, że potrzebuję czegoś bardziej zaawansowanego a co za tym idzie płatnego.

Na drodze nie stanęły finanse ale ja sama… to, że nie jestem w stanie ogarnąć instalowania i ustawiania płatnej wersji wordpressa. Już ilość stron, które oferują pomoc w ustawianiu świadczy o tym, że nie jest to takie hop siup.

Muszę uzbroić się w cierpliwość a to nie jest moja mocna strona 😉

Pomysł i realizacja

Witaj w moich skromnych progach 🙂
To mój pierwszy post tutaj. Mam nadzieję, że gdy już tu się urządzę to będzie to fajne miejsce, do którego chętnie będziesz zaglądała. Tak spodziewam się raczej wizyt kobiet 😉

Miałam już kilka blogów, niektóre nadal są w internetach… jednak porzuciłam je na kilka lat, gdy intensywnie pracowałam nad swoją firmą. Obecnie robię na prawdę dużo rzeczy, mam wiele zainteresowań, wiele obowiązków i odgałęzień firmy. Chcę aby to miejsce pozwalało to wszystko ogarnąć. Aby w łatwy sposób sprawdzić kim jestem i czym to ja się zajmuję i interesuję. Aby nie trzeba było łapać różnych nitek w internecie. Planuję aby wszystkie były tutaj.

Teraz patrzę na tytuł tego posta… nabierze on sensu gdy powiem… że wpadłam na ten pomysł dzisiaj… szast prast i piszę tą notkę 🙂

Jeśli jakimś cudem trafiłaś tutaj i przeczytałaś ten post… zostaw komentarz, niech mam ślad i znak, że ktoś tu zagląda.